Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
5 postów 1253 komentarze

PabloPakero

Pablo Pakero - śledzę informacje, staram się przewidzieć trendy, sieję ziarno, wspieram ciekawe Idee

To już 6 lat polsko-rosyjskiej wojny ekonomicznej.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Chociaż jest to wojna ekonomiczna to wydaje mi się, że celniejsze jest użycie terminu "wojna energetyczna" lub "wojna o uniezależnienie". Zwycięstwo w tym konflikcie da Polsce rzeczywistą niepodległość i możliwość samostanowienia.

Projekt Skanled i „Baltic Pipe” (niebieska nitka z czerwonym krzyżykiem po lewej stronie mapki)

 

Udziałowcem tego projektu było 13 podmiotów. W tym polski PGNiG (15 procent), niemiecki koncern E.ON (15 procent)  i norweski Shagerak Energy (20 procent).

Shagerak Energy należy do Grupy Statkraft.

W 2007 Statkraft i E. ON podpisały list intencyjny w sprawie wymiany akcji Statkraft E. ON Sverige w zamian za elastyczność w produkcji energii aktywów i udziałów w E.ON. Łączna wartość wymiany aktywów wynosi € 4,4 mld euro. (Niestety nie znalazłem informacji kiedy została podpisana umowa. Miało to się stać w 2008 roku.)

Koncern E.ON to jeden z głównych udziałowców Nord Stream. (obok niemieckiego BASF i rosyjskiego Gazpromu)

Każdy może sam wyciągnąć wnioski.

W całej sprawie trzeba jednak wziąć pod uwagę interes koncernów niemieckich. Naturalne dla nich - z punktu widzenia ekonomicznego -  jest to, że wolą uczestniczyć w projekcie, gdzie zysk dzieli się na 3 a nie na 13.

Była to pierwsza próba dywersyfikacji dostaw. Z polskiej pozycji ten projekt był trudny do obronienia.

 

Pomarańczowa rewolucja na Ukrainie (pomarańczowa kropka na tle polskiej flagi)

 

Podczas wydarzeń, które miały miejsce pomiędzy 21 listopada 2004 - 23stycznia2005 Polska udzieliła silnego wsparcia przyszłemu Prezydentowi Ukrainy - Wiktorowi Juszczenko i przyszłej Premier - Julii Tymoszenko. Są to politycy prozachodni. Tym samym polska pomoc zaowocowała zbliżeniem obu państw.

 

Wybory 2005. Kaczyńscy i Ich ambitny projekt. Początek konfliktu.

 

Ktoś kto nazywał Braci megalomanami miał 100 procent racji. Nie myliła się wybiórcza, nie mylił sie "jeden" z "drugim" i żaden wyborca "praworządnych".  Tak. Mieliście rację.

A dlaczego mieliście rację? Dowiecie się za chwilę.

Powiem Wam jedno. Projekt nie pozostał niezauważony. Przestraszyło się go nawet sąsiednie "mocarstwo".

Po wyborach i zwycięstwie Kaczyńskiego i PiS-u Rosja wprowadziła embargo na mięso. Domyślam się, że Rosjanie mieli świadomość, że nakładając takie embargo na kraj unii nie zablokują eksportu. Moim zdaniem chodziło im o wprowadzenie zamieszania, stworzenie sporu polaryzacyjnego w Polsce (rząd i opozycja, która dostała naboje) a tym samym osłabieniem władzy. Wydaje mi się, że zaskoczył ich mocny odzew Polski i przeniesienie konfliktu na poziom UE-Rosja.

Wybór Polaków myślących o polskim interesie był początkiem polsko-rosyjskiej wojny ekonomicznej.

 

Możejki i płonące Możejki

 

11 listopada Orlen złożył wstępną niewiążącą ofertę zakupu większościowego (53,7%) pakietu akcji Możejek od rosyjskiego koncernu Jukos. Jak poinformowała Bałtycka Agencja Prasowa, oprócz PKN-u o litewską rafinerię ubiegają się: brytyjsko-rosyjski TNK-BP, konsorcjum Łukoila z ConocoPhillips oraz kazachska państwowa firma KazMunaiGaz, a także mniej znane: rosyjski Bazowyj Element (Basel), austriacki Baltic Holding i holenderski Vitol."

Pomimo dużej konkurencji i nagonki w polskojęzycznych mediach rafinerię w 2006 roku nabył polski Orlen. Po zakończeniu transakcji rafineria nieprzypadkowo spłonęła w 90 procentach a rosyjski wicepremier - Igor Sieczyn - nieprzypadkowo zrobił awarie ropociągu dostarczającego ropę do Możejek. (niebieska kreska przekreślona czerwonym krzyżykiem).

Ci co atakują Orlen i krytykują zakup zapominają wspomnieć o tych faktach. Zapominają dodać, że odbudowa kosztowała (ale teraz jest to najnowocześniejsza rafineria w Europie) i , że ropa jest teraz importowana drogą morską (czyli droższą). Może rząd zamiast krytykować poprzedników dążyłby do odblokowania dostaw z Rosji. To oczywiście był żart. Wszyscy wiemy, że teraz rządzi Donald.

 

Szczyt energetyczny

 

Prezydent Lech Kaczyński w ramach deklarowanych zamiarów stworzenia wspólnej polityki energetycznej łączącej kraje należące do UE, Ukrainę i republiki kaukaskie, zorganizował tzw. szczyt energetyczny w Krakowie w dniach 11–12 maja 2007, w którym udział wzięli prezydenci Azerbejdżanu, Gruzji, Litwy, Ukrainy oraz specjalny przedstawiciel prezydenta Kazachstanu. Na spotkaniu zadeklarowano porozumienie pomiędzy Polską i Litwą w sprawie tzw. mostu energetycznego i wstępnego międzyrządowego opracowania projektu budowy elektrowni atomowej dostarczającej energię na potrzeby krajów regionu.

 

Rosja wspiera ruchy separatystyczne na Kaukazie i nacjonalistów na Ukrainie

 

Już w 1992 roku władze rosyjskie, w tym prezydent Borys Jelcyn i przewodniczący Rady Najwyższej Rusłan Chasbułkow wspierały tendencje separatystyczne (względem Gruzji) tego regionu.

 

Proszę się przyjrzeć demografii Abchazji. (Wiki)

 

Rok Łącznie Gruzini Abchazowie Rosjanie Ormianie Grecy
1979 486 082 213 322 83 087 79 730 73 350 13 642
1989 525 061 239 872 93 267 74 913 76 541 14 664
2003 215 972 45 953 94 606 23 420 44 870 1 486

 

Możemy w niej zobaczyć znaczny ubytek ludności. To co jest w tym ciekawe to fakt, że procentowo najwięcej ubyło Gruzinów.

Wszystko podobnie jak w 2008 roku odbyło się metodą: wywołujemy konflikt i wysyłamy „siły pokojowe”.

Na wszelkie sposoby Rosja szuka też „etnicznych Rosjan”, żeby wręczyć im paszporty Federacji Rosyjskie, wspiera nacjonalistów na Ukrainie, walczy o port w Sewastopolu dla swojej floty.

Dlaczego Rosja to robi?

 

Interes Rosji i wojna w Gruzji


Rosja po prostu się boi. Boi się bo ma świadomość, że ten wąski przesmyk pomiędzy Rosją i Turcją może doprowadzić do upadku Rosji. Proszę spojrzeć na mapę. (u góry)

W regionie występują dwie wielkie siły antagonistycznie do siebie nastawione (żółty kolor - Turcja, niebieski -  Rosja). Jest też Armenia, która chyba jako jedyny kraj na świecie - naprawdę - kocha Rosję. W latach 1895 i 1915 władze tureckie przeprowadziły na ziemiach zachodniej Armenii dwie fale czystek etnicznych (ludobójstwa) znane dziś pod nazwą rzezi Ormian. W ich toku wymordowano 1-1,5 mln Ormian. W latach 1813 i 1828 Imperium Rosyjskie zdobyło na Imperium Osmańskim i Persji wschodnią Armenię, co znacznie poprawiło sytuację Ormian.

No i jest ta nieszczęsna Gruzja, której sytuacja geopolityczna jest podobna do sytuacji Polski w Europie Środkowej.

Gruzja jest też ... no właśnie czym?  Proszę sobie wyobrazić dziurkę w basenie. Tym właśnie jest Gruzja, a w basenie południowych byłych republik radzieckich jest ropa (i gaz). Nie tylko ropa ale też tańsza ropa.

W wyniku pierwszej wojny w Osetii przesmyk zmniejszył się do ok 100 km. Proszę sobie wyobrazić taki skrawek pomiędzy dwoma potężnymi graczami.

Rosja dąży do zasklepienia przesmyku i zbudowania antagonistycznej granicy rosyjsko-tureckiej (Turcja ma też problemy z separatyzmem Kurdów), aby już nigdy nie powstała możliwość stworzenia alternatywnej drogi importu. To nie chodzi o to, żeby te państwa zasklepiły się w sensie dosłownym. Rosji wystarczy, że w tym rejonie będą tak nieprzyjazane warunki, że nikt nie zaryzykuje inwestycji.

Jest to element Strategii opartej na priorytetach Federacji Rosyjskiej. Dokument definiuje kierunek pilityki rosyjskiej do roku 2020 i przeszkody w jego realizacji są traktowane jako zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Rosja dopuszcza "rozwiązania siłowe" jeżeli chodzi o te kwestie.

(Gdy przyjrzymy się jeszcze raz temu rejonowi możemy dostrzec interes jaki ma Rosje we spieraniu Iranu - gwaranta niepokoju w rejonie. Będziemy mogli też poznać przyczyny takich działań: "Transport ropy zawieszono 21 listopada po zamachu bombowym")

 

Odsiecz gruzińska (biała strzałka)

 

Prof. Lech Kaczyński - jak przystało na dobrze wykształconego przywódcę -  dobrze znał sytuację regionu, znał interes Rosji i znał interes Europy . Niestety ospała unia pomimo, że pouczał ich na każdym kroku nie potrafiła tego dostrzec.

Co zrobił Lech Kaczyński, gdy Rosjanie postanowili domknąć okienko?

Lech Kaczyński zebrał Prezydentów regionu i poleciał do Tbilisi wspomóc sojusznika. Poleciał i stanął na drodze rosyjskiej ofensywie mającej dać na lata bezpieczeństwo i strategiczne panowanie Rosji nad krajami Unii w tym Polski. O intencjach Rosji może świadczyć fakt w jaki sposób Rosjanie "przytulili się" do portu Poti przez, który ropa jest wysyłana w świat.

Tak. Do tych co nazywali Go "małym"  ("co On mógł", "nikt go nie szanował") powiem jedno: "Ta Mała, niska, znienawidzona przez Was Kaczuszka zatrzymała potęgę Rosji". Nie potrzebował armii, nie potrzebował umizgiwać się do "zachodu". Wystarczy, że Kaczuszka stanęła w Tbilisi.

Lech Kaczyński stanął tam w obronie interesów "Naszych i Waszych".

Efekt to uratowane dwie alternatywne drogi przesyłowe surowców (Baku-Supsa,Baku-Tbilisi-Ceyha), pozostała szansa na przeorienowanie Azerbejdzanu i Armeni na politykę prozachodnią.

Istnieje też taka możliwość, że Rosjanie chcieli się zatrzymać dokładnie tam gdzie się zatrzymali. Tylko trzeba sobie zadać pytanie: "Czy Europę i przede wszystkim Polskę stać na sprawdzanie jak daleko Rosja jest się w stanie posunąć realizując swoje zamierzenia?" I tu Rosjanie ponieśli największą klęskę. Polega Ona na pokazaniu światu prawdziwej twarzy mateczki Rosji ... tej twarzy, którą Polacy znają od wieków. Tak, tak drodzy Rosjanie. Leszek Was zdemaskował i obnażył.

Naszą porażką zaś jest, że nie udało się utrzymać jedności terytorialnej Gruzji i , że to Sarkozy został wykreowany na negocjatora. Znając miłość jaka zawsze łączyła te dwa Narody (może to przez te Ich zamiłowanie do rewolucji, przewrotów klasowych, wywrotów, przeskoków, pałaców, ratowania od tygrysów przemiennie z zabijaniem przez nieznanych sprawców dziennikarzy. Sarkozy może czuć się związany... w końcu na Niego też był zamach. Ale jaki prezydent taki Zamach. Nie wiem dlaczego dostał tą butelką. Może nie było jajek.) . Jednak te dwie sprawy są do naprawienia. Taki optymistyczny akcent. (Jest jeszcze jeden ale to na końcu)

Czy to zbieg okoliczości, że Rosja zaatakowała Gruzję podczas prezydencji Francji UE czy dowód na to, że sprzedali i Gruzję jak kiedyś Polskę? Panie Sarkozy jak Pan kiedyś będzie uciekał przed Islamem, to proszę się nie zatrzymywać w Polsce nawet na hamburgera tylko od razu do rewolucyjnej Rosji.

Nie znamy wszystkich intencji Rosji. Jednak możemy stwierdzić, że kilka celi osiągnęli.

"Firmom wydobywającym ropę na M. Kaspijskim w Azerbejdżanie pozostało jedno - ograniczyć wydobycie. I tak zrobiono - największe pole Azeri-Chirag-Gunashli (ACG), gdzie wydobywano 850 tys. bb/d - obniżyło wydobycie co najmniej o 400 tys. baryłek dziennie."

 

 

 

dodatkowe źródło na temat:Baku–Tbilisi–Ceyhan pipeline

 

 

Smoleńsk 10 kwiecień 2011 (flaga z kirem)

 

Od tego momentu jesteśmy w defensywie. Po zainstalowaniu prorosyjskiego rządu tracimy na wszystkich frontach.

"Zrzekliśmy się na własne życzenie" miejsca w zarządzie Europejskiego Banku Inwestycyjnego. I nie było to jakieś byle jakie miejsce tylko posada wiceprezesa, którą zajmowała Marta Gajęcka. Żeby zrozumieć skalę straty trzeba poznać proces decyzyjny w EBI. Przyznanie kredytu jakiemuś podmiotowi jest owocem jednomyślnej! decyzji rady. Jeżeli Ktoś nie zauważył wykrzyknika to zwracam uwagę na słowo "jednomyślnej".

Tym jednym głosem Polska blokowała finansowanie niemiecko-rosyjskiego projektu NordStream z funduszy europejskich ... funduszy nie niemieckich, nie rosyjskich a europejskich. Wydaje się być sprawą oczywistą, że projekt godzący w interesy części krajów "Wspólnej Unii" nie może być sponsorowany ze wspólnych środków. Wydaje się ale nie każdemu. Taką osoba jest np. minister finansów - w rządzie Donalda Tuska - Jacek Rostowski. To jego decyzją zrzekliśmy się tego miejsca. Pamiętajcie o tym.

Kolejna porażka to niezakopana rura Nord Stream przy Naszym gazoporcie.

Na czym polega problem? Na tym, że taka rurka zagradza drogę większym jednostkom (np. większym gazowcom) przez co skutecznie ogranicza możliwości importu paliwa i rozwój gazoportu.

"Śledztwo smoleńskie" nie potrzebuje komentarza.

Naszym zadaniem jest wybronienie Naszych pozycji do momentu kiedy będziemy zdolni do kontry. Wiąże się z tym zablokowanie sprzedaży Lotosu. Wyobraźcie sobie wynik rywalizacji Orlenu z Lotosem, który ma własny rosyjski surowiec. Jeżeli stracimy Lotos stracimy Możejki i stracimy Orlen. Trzeba też być czujnym i zwracać uwagę np. na działania "niemieckich ekologów".

Różnica teraz jest taka, że w Gruzji tę kontrę przeprowadził Lech Kaczyński. Teraz przeprowadzi ją Naród Polski. Nawet jeżeli "Ruch Zmian" idący z PiSem nie uzyska 51 procent i stworzy z kimś rząd to musimy wywierać naciski na koalicjanta. Moim zdaniem po przegranych wyborach Donka niezainteresowany elektorat zajmie się swoimi sprawami. Rząd musi czuć poparcie bo wtedy ma większe pole manewru. Nie można jednak zapominać o konstruktywnej! krytyce.


O co toczy się gra - w liczbach

 

Rosja to gigant na glinianych nogach. Ta glina to uzależnienie gospodarki rosyjskiej a tym samym stabilności całego państwa od eksportu ropy i gazu.

Dowodem na to jest rok 2008 kiedy to nastąpiło gwałtowne załamanie cen na rynku paliw (cena ropy spadła z 145 do 40 dolarów za baryłkę).

źródło: www.bankier.pl

 

Skutkiem tego załamania było obnażenie słabości Rosji. PKB w 2008 roku zmniejszyło się o 6-8 procent a deficyt miał sięgnąć 29 procent PKB. Po dokonaniu cięć wyniósł ok 8 procent. W następnym roku 2009 wzrost był zerowy, inflacja na poziomie 13 procent a dochody mniejsze o 40 procent od przewidywanych, deficyt na poziomie 10 procent. Rosja miała 3 rezerwy na świecie. Broniąc gospodarki straciła 1/3 tych rezerw.

10 procent deficytu to około 70 mld dolarów.

Ropociąg Baku-Supsa w Gruzji ma max. przepustowość 150 tyś baryłek dziennie natomiast Baku-Tbilisi-Ceyhan nad, którym Rosja też nie ma kontroli odpowiada za 1 procent światowego zapotrzebowania (1mln baryłek dziennie) .

Przy cenie ropy 145 dolarów za baryłkę pod nosem Rosji może przepływać 167 mln dolarów dziennie. Rocznie ok 61 mld dolarów!

Przy cenie ropy 40 dolarów za baryłkę pod nosem Rosji może przepływać 46 mln dolarów dziennie. Rocznie ok 17 mld!

Polska importuje z Rosji 18 mln ton ropy rocznie i 9,2 mln m3 gazu.

źródło: gazetaprawna.pl

Polska mogłaby ropociągiem Odessa-Brody importować 40 mln ton. Czyli dwa razy więcej niż zapotrzebowanie. I dzięki Bogu Ukraina nadal widzi w tym interes i lobbuje w Polsce za planem Profesora Lecha Kaczyńskiego.

Za pomocą gazoportu będziemy mogli importować 7,5 mln m3 . Jednak istnieje możliwość zwiększenia importu poprzez rozbudowę obiektu.

Dalsze obliczenia czyli straty jakie może ponosić Rosja zostawiam czytelnikom. Zagrożeniem dla Rosji jest fakt, że nie mogą tych strat ponosić wiecznie.

Wojna Rosji o rynki ropy i gazu to wojna o przetrwanie.

 

Dlaczego?

 

Plan niezależności energetycznej Braci Kaczyńskich nie polegał tylko na zapewnieniu surowców Polsce. Plan przez duże "P" ma na celu stworzenie alternatyw przesyłu surowców. A co w tym wyjątkowego? Każda alternatywa z osobna byłaby w stanie pokryć nie tylko całość polskiego zapotrzebowania ale i część litewskiego czy białoruskiego. (jaką to daje pozycje negocjacyjną Polsce?) Taki plan mogło stworzyć tylko Dwóch Megalomanów myślących o swoim Kraju.

A to wielkie "mocarstwo" przestraszyło się ponieważ ma świadomość jakie krzywdy wyrządziła Polsce (zawsze ma tą świadomość, ale jak już wspomniałem "bezpieczeństwo narodowe" ważniejsze) i nie wierzy, że za całą prawdę i wyznanie grzechów jesteśmy w stanie udzielić rozgrzeszenia i nie pociągnąć za spust.

Ktoś mógłby mnie posądzić, że błędem jest mieszanie ekonomi i ideologii. Tak jest może w przypadku Polaków, ale nie Rosjan. Może Ktoś przy okazji powie dlaczego Oni mają takie parcie na imperializm? Myślicie, że jeszcze mają kompleks Polaka po 1610-tym?

 

Rozwiązania:

 

Jest kilka rozwiązań z czego jedno mało prawdopodobne (zgadnijcie które):

- przegramy i na wiele lat będziemy pod butem Rosji

- Rosja zrozumie, że jesteśmy w stanie Im wybaczyć

- Wygramy. Postawimy Rosję pod ścianą i nie strzelimy. I dopiero wtedy Rosja zrozumie, że jesteśmy w stanie Im wybaczyć.

- wynalezienie nowej i taniej technologii uniezależniającej Nas od ropy (na tyle tani pomysł, żeby było Nas stać na wdrożenie)

-pomysł Pana Grzegorza Rossy na produkcję węglowodorów.

-Wygramy. Uniezależnimy się. Rosja się nie zmieni. Weźmiemy ją na kaganiec ekonomiczny. (Pisząc te słowa zakładam, że niedługo z Polski zrobimy rekina Europy Środkowej.)

 

Drodzy Rosjanie

 

Powtarzali to Bracia Kaczyńscy na każdej mównicy w Europie.

Chcemy prawdy i przyznania się do zbrodni. Już nawet nie chcemy przeprosin (chociaż byłyby mile widziane), bo dlaczego mielibyście przepraszać za grzechy Ojców.

Projekt nie jest wymierzony w Rosję. Nie mamy zamiaru Was obalać, atakować, zajmować, rozbierać ale mamy jedną prośbę: "zachowujcie się jak na ludzi przystało". Wiemy, że uniezależnienie rejonu Europy Środkowej to początek Waszej agonii. Już niedługo pojawi się kat a Wy tocząc z Nami walkę przyspieszacie tylko proces rozkładu Waszego Kraju.

Surowce za rozsądną cenę i żeby Wam przypadkiem nie przyszło do głowy, żeby Polskę szantażować.

 

"Peace Brothers"

 

PS Pozostaje jeszcze temat "atomówek". Póki co - za sprawą awarii w elektrowni Fukushima - sprawa się oddaliła.

No i czas na obiecany optymistyczny akcent. Minęło wiele lat mącenia w historii i słowach. Rosjanie (władza) chcieli się wychylić po cichu jak myszka i sprawdzić czy już mogą rozpocząć swoje harce. A Polacy odpowiedzieli. Nie, Nie Nie drodzy koledzy ... My jeszcze pamiętamy.

 

Jeżeli jeszcze masz chwilkę czasu polcam filmik powiązany tematycznie.

oraz:

grzegorz.rossa.nowyekran.net/czy zabicie lecha kaczynskiego moglo moskowii sie oplacic

sundance.nowyekran.net/gazprom wypowiada nam wojne

ekonomiapolityczna.nowyekran.net/prawdziwy cel amerykanskiej tarczy antyrakietowej


Aktualizacja 1 od Pana Grzegorza Rossy dotycząca embarga na mięso.

"Dlaczego Rosja się ugięła?

Bo jej brakuje żywności, Rosji grozi głód, niektóre ceny żywności wzrosły o 60%, a na wiosnę wybory prezydenckie, w których kandydatem nie będzie Putin. Samo tylko mięso z Polski nie zaspokoi potrzeb Rosji, bedzie musiała zaimportować jeszcze z innego źródła.

Żeby rząd odniósł sukces, wystarczyło nie robić niczego, tylko cierpliwie poczekać." -13 gru 2007 17:00

 

PP: Czy to mówi coś o tym jaki mamy wywiad lub rząd?

Rosjanie mają bardzo rozbudowany i sprawny wywiad. Czy mieli świadomość, że Polacy nadal eksportują do nich mięso za pośrednictwem Czech?


Aktualizacja 2

Czy Ktoś z Czytelników pamięta i mógłby przytoczyć cytat. Nie znam Autora i Książki. Cytat traktuje o tym, że kolejne konflikty będą wyglądały w ten sposób, że państwo, które stało się obiektem agresji zorientuje się dopiero jak utraci gospodarkę i własne finanse a reszta będzie w stanie rozkladu. (mniej więcej takie kontekst)

Z góry dziekuję.


Aktualizacja 3

O potrzebie wieloletniej i dobrze przemyślanej polskiej strategii energetycznej.

jaron.nowyekran.net/nasladowac egipcjan i pod sad kontrakt gazowy z rosja kto podsadnym


 

 

źródło mapy: mapy.google.pl

 

 

KOMENTARZE

  • „Rosja wprowadziła embargo na mięso”
    Wtedy na ten temat popełniłem komentarz:

    http://www.forum.michalkiewicz.pl/viewtopic.php?p=92389#p92389
  • @Grzegorz Rossa.
    O wątku żywności kiedyś słyszałem, ale nie połączyłem faktów.

    Dziękuję za informację.
  • wow
    niezly text
  • @cieplyzimnykicidresi
    Witam i dziękuję. :)

    Trochę leżał bo ciągle mi czegoś brakowało... ale już np jest jedno uzupełnienie Pana Grzegorza.
  • „Istnieje też taka możliwość, że Rosjanie chcieli się zatrzymać dokładnie tam gdzie się zatrzymali.”
    Tylko, czy w tym miejscu, w którym ich zatrzymał Lech Kaczyński już można powiedzieć, że nad korytarzem transportowym węglowodorów zawiesili miecz Damoklesa. Bo, rozumiem, że o tym Pan pisał wcześniej. To po pierwsze. A po drugie. Czy celem Moskowii jest tylko nad korytarzem transportowym węglowodorów zawieszenie miecza Damoklesa, a nie przejęcie go w całości?
  • @Grzegorz Rossa.
    Myślę, że taki był cel ostateczny... Ale to przypuszczenia. Mogli zatrzymać się za rurką albo w Tbilisi.

    Jest jeszcze taki aspekt, że Sarkozy też tam był i postawił ultimatum od Rosjan. Albo traci Osetię i Abchazję albo Rosjanie wchodzą do Tbilisi.
    Celem Rosji mogłoby być tylko to ... bo jak wyglądała by w oczach zachodu anektując Gruzję. Rosja dba o to bo chciała by np wejść do WTO. Do NATO też ale Lech to blokował...jako jedyny swoim vetem.
    A Rosja kiedyś wymyśliła plan:"Polska rosyjskim koniem trojańskim w UE i NATO" (tytuł mój).
  • @Pablo Pakero: Myślę, że taki był cel ostateczny
    Czy mogą pozwolić sobie na brak kontroli nad korytarzem?
  • @Grzegorz Rossa.
    nie mogą, ale jeden ropociąg należał do BP... a Rosja nie odważyłaby się na dzień dzisiejszy otwarcie zaatakować interesu USA. np dobrym powodem jest to, że USA to jeden z największych eksporterów żywności. Na ogół odbywa się to przez wspierani separatystów. Wszyscy wiedzą, ale nikt nie może złapać za rękę.
  • @Pablo Pakero: nie mogą, ale jeden ropociąg należał do BP
    Przecież licencje odebrali i wywalili wszystkich, jak leci.
  • @Grzegorz Rossa.
    Na mocy rosyjskiego prawa za "opóźnienia", a prawo to prawo, a przecież Rosja przestrzega prawa .... przynajmniej oficjalnie. I nie lubi jak ktoś mówi, że tak nie jest.
  • @Pablo Pakero: Na mocy rosyjskiego prawa za "opóźnienia"
    A ile to trzeba, żeby BP w swoim rurociągu w gruzińskim korytarzu transportowym węglowodorów „się opóźnił”?
  • "Interes"
    Jej. To już n-ty wpis na jednym z wielu portali blogowych. Zastanawia mnie zatem ślepota tych, którzy nie czują teraz "bulu" po tym kogo straciliśmy.
    Jeden z moich znajomych zadał mi nawet pytanie mając na myśli katastrofę w Smoleńsku: "A jaki Rosja miała w tym interes?" . Zaproponował nawet, żeby "poczekać aż polskie władze lub chociażby prokuratura" coś wyjaśnią. Dodał oczywiście "Nie znoszę niejasności"jakby liczył ze strony tychże "władz" na jakieś "jasności"
    Dodam, że wcale nie jest lemingiem. Tym gorzej dla nas.
    Kto ich wszystkich tak urobił - żeby aż tak się dać ogłupić?
    Ale postawił również ciekawą hipotezę, że są w Polsce środowiska, którym wręcz zależy na złych stosunkach z Rosją (no bo z rosją przez małe "r" można moim zdaniem mieć tylko złe, chyba że jest się wsi-okiem) Ja jakoś tych środowisk odnaleźć nie potrafię ani powodów ich istnienia.
    Wielkie dzięki za wpis- fajna mapka.
    Wesołych Świąt Wielkanocnych.
  • @Jasiek
    Jeżeli masz linka do innych to możesz podać ... podkleję.

    Zgadzam się, że są środowiska, którym zależy na złych stosunkach Polski z Rosją. Wszędzie są takie środowiska bo są przeróżne interesy. W Rosji też są tacy ludzie.

    Pozdrawiam i również Wesołych Świąt życzę.
  • @Grzegorz Rossa.
    Myślałem, że Pan ma na myśli inwestycję w Sachalinie.
  • @Pablo Pakero
    Na myśli miałem wszystko. No bo cóż by takiego przeszkadzało w Gruzji traktować inaczej niż na Sachalinie?
  • @Grzegorz Rossa.
    Sachalin to teoretycznie część terytorium Rosji (pomijając spór z Japonią http://www.rp.pl/artykul/264989.html) a Gruzja to teoretycznie suweren.

    Osobiście bliżej jestem tezy, że chcieli zająć Gruzję i postawić pionka na miejscu Saakaszwilego.(niby nie odbierając Im "suwerenności")
    Jednak mogłoby być tak, że zatrzymaliby się za Baku-Supsa a przed Baku–Tbilisi–Ceyhan (czyli też w Tbilisi).
    Pytaniem jest czy chcieli ukrócić tylko interes Europy Środkowej(w tym Polski) czy też interes zachodu, od którego coś wkrótce na pewno będą chcieli.
    Wydaje mi się, że najlepszą sytuacją z Ich punktu widzenia byłoby, gdyby nie ruszyli interesu zachodu, ale zachód czułby, że jest w ciągłym zagrożeniu. (albo sam by się wycofał albo Rosja mogłaby co jakiś czas pociągać za sznurek i wysuwać żądania)
    Wydaje mi się, że Rosja nie lubi domykać spraw bo zawsze może ugrać na tym coś więcej.

    Uważam jednak, że Rosjanie ponieśli porażkę, gdyż kraje UE zaczęły poruszać temat solidarności energetycznej i dywersyfikacji źródeł. Niestety w swoim "europejskim" tępię. :)
  • @Pablo Pakero
    Niestety, linków nie zachowałem, nawet o tym nie myślałem. A w działania UE nie wierzę... niemiaszki pokierują wszystkim tak, jak będzie im na rękę.
  • @Pablo Pakero: czy chcieli ukrócić tylko interes Europy Środkowej(w tym Polski) czy też interes zachodu, od którego coś wkrótce
    na pewno będą chcieli.
    Wydaje mi się, że najlepszą sytuacją z Ich punktu widzenia byłoby, gdyby nie ruszyli interesu zachodu, ale zachód czułby, że jest w ciągłym zagrożeniu. (albo sam by się wycofał albo Rosja mogłaby co jakiś czas pociągać za sznurek i wysuwać żądania)
    Wydaje mi się, że Rosja nie lubi domykać spraw bo zawsze może ugrać na tym coś więcej.”
    ============================================

    Jeszcze inaczej. Interesy Zachodu nie ruszają rękami własnymi, tylko za pośrednictwem swojego plenipotenta — prusactwa. Taki lodołamacz-bis.

    ============================================
    „kraje UE zaczęły poruszać temat solidarności energetycznej i dywersyfikacji źródeł.”
    ============================================

    A my ciągle jeszcze nie upłynniamy pod ziemią złóż węgla.

    Pozdrawiam,
  • @Jasiek
    Też tak uważam ... że będą chcieli. Ale jest zalążek nowej koalicji (WB i Węgry i może Czechy).
    Berlusconi proponował raz Komorowskiemu tandem (WB, Włochy, Polska, Francja, Niemcy) zamiast osi Francja-Niemcy ... i jak myślisz ... co odpowiedział?
    Wszystko zależy od Nas.
    Unia się stacza ku rozpadowi i musimy wyjść z niej bogatsi od innych. Jak Włochy zaczną bankrutować to i Chiny nie mają takich oszczędności, żeby "wspomóc". Nie daj Boże wybuchnie wulkan w Neapolu lub ten podmorski 80 km od Neapolu. Nie pamiętam nazw. A ich cykl mówi, że to niedługo.
  • @Grzegorz Rossa.
    Ma Pan rację... ostatni jednak coś zaczęli wierzgać i do sądu podawać.
    http://jaron.nowyekran.pl/post/11625,za-zbyt-drogi-gaz-niemieckie-rwe-podalo-gazprom-do-sadu-a-pgnig-czeka
    Kryzys rządzi się swoimi prawami (każdy będzie sobie wydzierał ile może)... poza tym interes wewnętrzny stoi ponad rosyjskim.(i na linii Berlin-Moskwa też się pojawi większy konflikt, gdy Moskwa będzie miała deficyt i będzie chciała łatać dziurę, a niemiecka gospodarka nie da przyzwolenia, a wręcz będzie chciała zniżek, żeby wytrzymać konkurencję napierających Chin. )
  • @Pablo Pakero
    A z „lodołamaczem-prim” im się udało?
  • @Grzegorz Rossa.
    Nie rozumiem. Może trochę konkretniej. Kto jest tym pierwszym?
    W Polsce mają byłe WSI, we Francji Sarkozego, we Włoszech Berlusconi i środowiska mafijne, w Niemczech Niemców. :)
  • @Grzegorz Rossa.
    W temacie ropy.
    http://niezalezna.pl/9562-zloza-za-1bln-dolarow
    Czy to dlatego wzięli Irlandię na kaganiec?
    Z Polską chcą pewnie postąpić według podobnego scenariusza.
  • @Pablo Pakero: Kto jest tym pierwszym?
    Był. III Rzesza Niemiecka. Ten cały „lodołamacz” na pierwszy rzut oka sprawiał wrażenie bardziej sławnego.

    ==============================================
    „W temacie ropy.
    http://niezalezna.pl/9562-zloza-za-1bln-dolarow
    Czy to dlatego wzięli Irlandię na kaganiec?
    Z Polską chcą pewnie postąpić według podobnego scenariusza.”
    ==============================================

    Nie da się.
  • Nieco inaczej.
    Tekst Pablo wzmocnił we mnie przekonanie, że "Kaczuszka" był w rzeczy samej prawdziwym mężem stanu, człowiekiem odważnym i z dalekosiężną wizją. Zupełnie innym niż przedstawiały go polskojęzyczne merdia. Zastanawiam się jednak czy wybrał właściwą drogę i właściwych sojuszników. Czy szukając oparcia w UE i NATO słusznie wybrał konfrontację z Rosją. Czy uprawianie polityki tak jak robi to Łukaszenka na Białorusi albo rodzaj finlandyzacji w życzliwym lub neutralnym stosunku do Rosji nie byłby lepszym kierunkiem rozwoju polskiej polityki? Obawiając się - słusznie lub nie demonizowanej Rosji i szukając oparcia na zachodzie nie wpadamy w łapy sił stojących za NWO? Rosja zagrożona, osaczona (nie tylko w swoim mniemaniu) z wielu stron próbuje "odrobić" dawne strefy wpływów więc naturalne, że stara się zwasalizować Polskę, która zdaje się mogła swoją Polityką pozbawioną elementów konfrontacji i wrogości rozwijać swoją niezależność, dając jednocześnie Rosji rękojmię spokoju po tej stronie granic. Kaczyński wybrał "wojnę" z Rosją i zależność od UE, która jest częścią NWO. Rosja zdaje się wojnę wygrała na tym froncie, a wystarczającego wsparcia z UE i NATO nie było. I nikt z zachodu nie upomniał się o naszego prezydenta po katastrofie-zamachu. Zachód zawsze Polskę zdradzał i tym razem też. Co gorsze poprzez unijne dyrektywy, prawodawstwo i obyczaje Polska popada w coraz większą degrengoladę. Czy w interesie Polski jest rzeczywiście upadek Rosji? Państwa jak by nie było słowiańskiego w którym pod pewnymi względami istnieje większy zakres wolności niż w UE? Czy kiedy Rosja osłabnie zupełnie albo upadnie, Polska nie będzie zagrożona ekspansją niemiecką, neokomunizmem europejskim czy globalnym? Czy nie zabraknie pewnej równowagi? Wielu komentatorów w internecie marzy o zainspirowaniu Chin do wystąpieniu przeciwko Rosji. Takie zagrożenie jest dla niej bardzo realne. Jeśli Rosja ulegnie Chinom to czy Polska będzie w takim układzie bezpieczniejsza i suwerenna? Czy jeśli Chiny pochłoną Rosję to zatrzymają się na granicy Polskiej? Czy dając wsparcie Rosji "od pleców" (które być może Rosja właśnie sobie organizuje i zapewnia bez pytania nas o zgodę) nie zyskalibyśmy więcej? Być może Prezydent Kaczyński nie mógł z różnych względów prowadzić innej polityki, może też był to jego autonomiczny wybór. Teraz można tylko pozastanawiać się, co by było gdyby.
  • @koolart
    Wydaje mi się, że to nie była konfrontacja z wyboru a z przymusu. Kaczyński chciał pomagać Rosji. Mówił, że nie ma nic do Rosjan, ale musimy wyjaśnić pomiędzy sobą kilka spraw. Chciał im pomagać, ale silnym państwem. A jak miał zrobić fundament pod to państwo ze spuścizną PRL? Ruszył spuściznę, ruszył rosyjskie interesy. Ale zawsze powtarzał, że nic nie jest wymierzone w Rosję.
    Babcia opowiadała mi o mentalności Rosji. Nigdy nie będą partnerem. Zawsze będą coś knuli. Z nimi można współpracować tylko z dystansu a nie w przyjaźni.
    Kaczyński robił tak ja Piłsudski. Najpierw rozpychał się łokciami i nogami, żeby zrobić miejsce Polsce.
    Polacy nigdy nie mieli tendencji do ekspansji. I myślę, że wiemy gdzie jest granica.
    Po prostu chcemy być równym partnerem. Ani za wysoko ani za nisko. Żeby było sprawiedliwie. Jeżeli Kraj chce do czegoś dążyć, coś osiągnąć nie może być pod pantoflem.
    A przecież My, Polacy mamy wielkie ambicje. Nie po to Nasi Dziadkowie walczyli, żeby Polska była przeciętna.

    Moim zdaniem jeżeli cokolwiek by się działo na świecie, to Polska musi pozostać neutralna. Mamy już dość wojen. Potrzebujemy kilkadziesiąt lat wolności ... żeby odbudować to co straciliśmy. Do neutralności potrzebna Nam jest niezależność.
  • @Pablo Pakero
    Może za mało było gestów dobrej woli ? Oczywiście nie mówię o nadstawianiu się jak to mają w zwyczaju nasi obecni przywódcy. Może zbyt mocno akcentował chęć współpracy z USA i Izraelem? Tarcza itd.
    Polacy mają wielkie ambicje mocno rozmijające się z możliwościami, a póki co wisi na włosku nasza dalsza egzystencja, nie tylko jako państwa ale i narodu. O przeciętności to chyba możemy pomarzyć.
  • @koolart
    Czy zachęta do rozmów to nie jest dobra wola? Równi partnerzy się dogadują a nie przekupują.
    Jak mamy nie współpracować z Izraelem jak od XIII-go wieku dzielimy losy. Ale nie często mamy władze, które potrafią prowadzić dialog z Żydami.
    Nic nie jest zbyt wielkie. Kaczyński powiedział "Olimpiada w Polsce w 2022 roku". Czy to zbyt wiele.
    Na "zachodzie" idzie kryzys a u Nas Złota Dekada. Tylko Ktoś musi to poprowadzić. To będzie większy boom niż ten na początku lat dziewięćdziesiątych. Rocznik o 79-84 mijają trzydziestkę (wykształceni). Może być tak jak w Korei Południowej. Oni w 10 lat poszybowali. Polacy to najpracowitszy Naród po Koreańczykach. Polska może w tym kryzysie z końca wskoczyć do czołówki. Do G20 to już dawno powinniśmy zacząć się wpychać.

    Wszystko zależy przecież tylko od Nas.
  • @Pablo Pakero
    Z Izraelem to trochę później a z Żydami to pono już od Mieszka albo i wcześniej kiedy niewolnikami z tych okolic handlowano w Rzymie :/.
    Rzeczywiście, byłyby to nawet dwie dekady złote gdyby Polska miała propolskie rządy ale naprawdę to mamy paniczne wygrzebywanie się z bagna, które wciąga coraz bardziej. Polacy to naprawdę najbardziej pracowity naród świata i można było o tym poczytać niedawno ale ich praca jest totalnie marnowana. Potrzebujemy więc kogoś kto nas poprowadzi, a w tej roli sprawdziłby się prędzej Mikke niż Kaczyński, chyba że jakimś cudem obaj. Komu w ogóle można zaufać? Zresztą, to wcale nie jest takie pewne czy cokolwiek zależy od nas.
  • @koolart
    Ja bym chciał, żeby premierem był Kaczyński a Korwin zajął się administracją.

    "Zresztą, to wcale nie jest takie pewne czy cokolwiek zależy od nas."
    -Po czynach Ich poznacie.
  • @Pablo Pakero
    Czy to nie premier zajmuje się administracją?
    Ale zgoda, chciałbym żeby obaj mieli wpływ realny na władzę. Albo zaczęłoby się coś dziać z sensem dla naszego kraju, albo przynajmniej dowiedzielibyśmy się dokładnie kim są i czego można się spodziewać po ostatnich nadziejach Polski i Polaków.
  • @koolart
    Premier jest tylko szefem rządu. Nadzoruje ministrów.
    Ale jak dla mnie to powinni Wszyscy anty systemowi pójść w jednym froncie.
    Nie ma czegoś takiego jak koniec nadziei. :)
  • No, wreszcie zaczyna do ludzi docierać...
    Miło poczytać.
    Pozdrawiam.
  • @bez kropki
    ;)

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej